Czy starczy środków w programie Mieszkanie dla Młodych do końca roku?

Czy starczy środków w programie Mieszkanie dla Młodych do końca roku?
warszawa.gazeta.pl

Ile wykorzystano środków?

Według Ustawy Budżetowej w 2014 roku kwota maksymalnego limitu środków zaplanowana na udzielenie finansowego wsparcia w ramach programu Mieszkanie dla Młodych wynosi 600 000 tys. zł. Na kolejne lata przewidywane limity są wyższe i wynoszą, odpowiednio, na 2015 rok – 715 000 tys. zł, na 2016 rok – 730 000 tys. zł, na 2017 rok – 746 000 tys. zł, na 2018 rok – 762 000 tys. zł.

Dla roku bieżącego kwota dostępnego limitu środków zaplanowana na udzielenie wsparcia wynosi nieco mniej od tej maksymalnej, bo 600 000 tys. zł. Z danych wynikających z wniosków nabywców lokali, które zostały przekazane do Banku Gospodarstwa Krajowego wynika, że na dzień 28 lutego poziom wykorzystanego już limitu środków wynosi 54 971,99 tys. zł, czyli niespełna 10% założonego poziomu (dokładnie: 9,46%). Z kolei informacje uzyskane z wpisów do ewidencji nabywców lokali podają, że poziom wykorzystanego limitu na ten sam dzień wynosi 12 402,08 tys. zł, czyli tylko nieco ponad 2% (dokładnie – 2,18%).

Co ważne, zaczęto już wykorzystywać limity dostępne na rok przyszły. Na koniec lutego poziom ich zagospodarowania wyniósł według danych z BGK – 1,33% (4 760,69 tys. zł), a z danych ewidencji nabywców lokali – 0,11% (375,44 tys. zł).

Czy wystarczy środków dla wszystkich?

Jak już wspomniałem na początku, zainteresowanie programem Mieszkanie dla Młodych jest ogromne i stale rośnie. Dlatego też warto sobie zadać pytanie: czy rządowych środków wystarczy dla wszystkich zainteresowanych? Odpowiedź prognozowana przez firmę analityczno-doradczą Reas specjalizującą się w zagadnieniach związanych z rynkiem mieszkaniowym nie napawa niestety optymizmem.

warszawa.gazeta.pl
warszawa.gazeta.pl

Według jej specjalistów tegoroczne państwowe środki przeznaczone na dopłaty do kredytów na pierwsze mieszkanie czy dom mogą się skończyć już po drugim kwartale. Dlatego też zdecydowanie warto się pospieszyć z decyzją o zakupie własnego M. Co równie ważne, według Reas, pośpiech jest wskazany nie tylko ze względu na mogące skończyć się limity finansowe, ale też z powodu ograniczonej liczby mieszkań, które w poszczególnych miastach spełniają wymagania programu. Największy problem jest z tym w Warszawie, Wrocławiu czy Krakowie. W tym ostatnim mieście tylko 5% z dostępnych na rynku mieszkań spełnia rządowe założenia. Zdecydowanie lepiej jest natomiast w Łodzi, Lublinie czy Gdańsku (około 50% mieszkań spełniających wymagania), a najlepiej – na przykład w Bydgoszczy, w której to aż 95% deweloperskich mieszkań jest zgodnych z wymogami programu Mieszkanie dla Młodych.

Nadzieja w tym, że, według przyjętych założeń, wskaźniki dla poszczególnych aglomeracji mogą być modyfikowane co sześć miesięcy, dzięki czemu po połowie roku więcej osób będzie mogło skorzystać z dopłaty.