Dzisiaj szyjemy kołderkę dla maluszka:)

Oprócz tego, że lubię pisać, pracować na komputerze i aranżować wnętrza, uwielbiam też różnego typu rękodzieło. Nie może więc go tutaj zabraknąć. Nie jestem specjalistką, ale samoukiem i robię różne rzeczy na własne potrzeby lub potrzeby moich bliskich. Jedną z pierwszych rzeczy, którą uszyłam spodziewając się dziecka, była mała niemowlęca kołderka ze starych zmian pościelowych. Dzisiaj chciałabym się podzielić tym, jak szybko i bez komplikacji taką kołderkę samodzielnie przygotować.

W zależności od tego, jaka gruba ma być nasza kołderka, będziemy potrzebować ocieplinę o odpowiedniej grubości, przy czym na cieplutką kołdrę można użyć nawet taką o grubości kilku centymetrów. Ja jednak założyłam, że kołderka ma być alternatywą dla kocyka, więc wybrałam dość cienką ocieplinę.  Jak wyżej wspomniałam, do swojej kołderki wykorzystałam stare poszewki na poduszki i kołdrę w odcieniach żółtego oraz kawałeczek białego płótna z prześcieradła. Z powłoczek wycięłam kwadraty o wielkości 20×20 cm. Ilość zależy od tego, jak duża ma być kołderka. Moja ma mniej więcej 1×1 m i dla mojego maleństwa był idealna pod względem wielkości. Wycięłam też jeden kwadrat o tej samej wielkości z białego prześcieradła i umieściłam go w centralnej części kołderki. Na tym białym kawałku odrysowałam zarys słoneczka z buzią i wyhaftowałam je muliną, ściegiem za igłą.

www.iasio.pl

www.iasio.pl

Wszystkie kawałki układamy najpierw żeby sprawdzić czy wszystko pasuje – każdą ze stron kołderki osobno. Można również tył kołderki zrobić z jednego kawałka materiału odpowiedniej wielkości, np. wyciętego z białego prześcieradła. Zszywamy kwadraty na każdą ze stron kołderki lub tylko przednią i teraz układamy wszystko warstwami, tak jak kołderka będzie wyglądać na gotowo – najpierw spód, potem ocieplina, a na końcu wierzch, oczywiście prawą stroną do wierzchu. Wszystko razem spinamy szpilkami lub fastrygujemy i do akcji wkracza maszyna do szycia. Przeszywamy kołderkę po liniach wyznaczonych przez wycięte kwadraty, uzyskując w ten sposób lekkie pikowanie, które nie dość, że ładnie wygląda, przywodzi na myśl patchworkowe narzuty, a do tego powoduje, że ocieplina nie będzie się przesuwać. Na koniec gotową atłasową lub bawełnianą taśmą w pasującym do naszej kołderki kolorze, obszywamy brzegi kołderki robiąc lamówkę. I gotowe! Na zamieszczonym zdjęciu pokazuję, jak taka patchworkowa kołderka może wyglądać:)

Napisano w Z życia wzięte